facebook.com
Życie jest ważniejsze

Czy w średniowieczu znano fizykę kwantową?

Czy w średniowieczu znano fizykę kwantową?

Księga „Malleus Maleficarum” czyli „Młot na czarownice” wywarła ogromny wpływ na dzieje Europy. Napisał ją Heinrich Kraemer, nic nie znaczący dominikanin („pies boży” domini canis), dodając jako autora Jacoba Sprengera, który ledwie książkę widział. Jednak Sprenger by osobistością wśród dominikanów i robiąc z niego współautora Kraemer chciał zwiększyć szanse na zatwierdzenie swojej publikacji przez instytucje kościelne.

Książka otrzymała złe recenzje - wśród zarzutów znalazły się na przykład niezgodności z doktryną kościoła – i nie została zatwierdzona. Kraemer zatwierdzenie to sfałszował i „Młot” trafił „na rynek" w roku 1486. Już dwa lata później znalazła się na indeksie inkwizycji (sic!), a mimo to przez następne wieki była bestsellerem Europy! Nie miejsce tu ani czas by rozważać dlaczego...

Moim zdaniem to fantastyczna publikacja świadcząca nie tylko o poważnych problemach psychicznych autora, ale też o epoce. Powinna stać się obowiązkową lekturą każdego, kto chce zrozumieć historię Europy/Świata, średniowiecze, ludzi – co tam chcecie.

Pośród różnych bredni i rojeń znaleźć tam można prawdziwe perły, świadczące właśnie o epoce, ale też o żywej jeszcze wtedy i powszechnej (?) wiedzy. Tej prawdziwej, dziś nazywanej tajemną, a wówczas już pewnie nierozumianej, jednak wciąż przekazywanej. Tej, o której dziś móiw na przykład nowoczesna psychologia czy fizyka kwantowa.

„... bo jeśli myślimy o szatanie i śmierci to takie myślenie zawsze nam szkodzi. Kiedy natomiast rozmyślamy o zdrowiu i dobroci, to zawsze jest dla nas pożyteczne"

Dla autora jest to oczywiste. Czy jest ślad wierzeń/wiedzy o tym jak stwarzany/my jest świat? Współczesna psychologia wiele ma do powiedzenia na temat pozytywnego myślenia. Wszystkie ścieżki duchowe też wspominają o wpływie myśli/intencji na życie. Nauka wprost stwierdza, że możemy myślą zmieniać własne DNA, a świadomość załamuje funkcję falową. O badaniach wody Masaru Emoto nie wspominając.

Czy to istotnie ślad tamtej wiedzy? Trudno wyrokować, ale zapewne tak. Co prawda Heinrich Kraemer normalny nie był i księga pełna jest nonsensów i radosnej twórczości, to jednak te zdania zdają się być świadkiem epoki, wciąż żywych wierzeń, wiedzy na temat świadomości i stwarzania świata, które teraz maja silny związek na przykład z załamaniem funkcji falowej itd.


 





Dodaj komentarz

Komentarze