facebook.com
Życie jest ważniejsze

Kwestionuj objawienia i sprawdzaj mistrzów

Kwestionuj objawienia i sprawdzaj mistrzów

Słowo guru znaczy dosłownie nauczyciel, jednak w (pop)kulturze zachodniej przyjęło znaczenie kogoś, kto jest mistrzem, uczy i w żadnym wypadku nie wolno kwestionować jego słów czy nauk.

I rzeczywiście takie znaczenie słowo guru miało na wschodzie... Setki lat temu. Ta odległość w czasie i w geografii ma ogromne znaczenie. Jak wiemy nastał już czas Armageddonu (czyli odsłaniania tego co zakryte) i zmienia się wszystko. Czas (ten fizyczny) biegnie szybciej, odkrycia naukowe zbliżają nas do mistyki, zmieniły się nawet pozycje medytacyjne czy techniki wykonywania różnego rodzaju ćwiczeń – z braku lepszej nazwy – duchowych. Po wtóre mentalność ludzi zachodu i wschodu jest zupełnie inna. Dość powiedzieć, że Wschód kształtował konfucjanizm, taoizm i buddyzm, a zachód Arystoteles i religie mojżeszowe. Ale także ze względów ezoterycznych te dwie kultury znacząco się różnią.

Teraz nastał czas nauczycieli, wielu. Kiedy podążasz swoją ścieżką będziesz potrzebować z pewnością nauczycieli. Ludzi (ale nie tylko od ludzi można się uczyć przecież), którzy w pewnej dziedzinie wiedzą więcej, doświadczyli więcej, rozumieją więcej. Jednak oni mają swoją ścieżkę, która będzie pokrywać się z twoją jedynie w pewnym zakresie. Dziś rozwój, parcie do przodu nie polega już na wydeptywaniu zastanych kolein. Dziś każdy przeciera własny szlak. Jest już znacznie stromiej.

Tak więc szukaj nauczycieli. I ucz się od każdego. Od wielu nauczysz się wiele choć często zupełnie nie tego, czego chcieliby cie nauczyć. Obserwuj, kwestionuj, pytaj i sprawdzaj.

W kabale (do której podchodzę ostrożnie) pierwszą nauką, którą usłyszysz od dobrego nauczyciela, jest „nie wierz w ani jedno moje słowo”. Nie przyjmuj niczego na wiarę, nie akceptuj dogmatów. Sprawdzaj. Pytaj, kwestionuj. I jeśli cokolwiek jest niejasne, albo chociaż czujesz, że coś jest nie tak – pytaj. Spokojnie, uprzejmie i z szacunkiem, ale konsekwentnie. Nieustępliwie nawet.

Albert Einstein powiedział, że jeśli nie potrafisz czegoś wytłumaczyć w prosty sposób to znaczy, że sam tego nie rozumiesz. Podobnie jest w sprawach duchowych.

Wielokrotnie okazywało się, że mój nauczyciel czy po prostu adwersarz zwyczajnie nie rozumie swojej doktryny czy nauki, która przekazuje. Albo, że jedynie powtarza to, czego dowiedział się od swojego nauczyciela. To jest wiedza, a potrzebujemy mądrości. Nie wystarczy wiedzieć, że coś jest jakieś czy że jakoś działa. Trzeba także rozumieć dlaczego i co z tego (dla mnie/nas) wynika.

Wielokrotnie okazywało się też, że osoba z którą rozmawiam przekazuje mi jakaś swoja interpretację czegoś czego nie zrozumiała. Człowiek mądry zauważy błąd, przyzna się do niego i poszuka odpowiedzi wraz z tobą. Głupiec skwituje wszystko zdaniem typu „bo tak po prostu jest”, albo „nie jesteś jeszcze po prostu gotów by to zrozumieć”.

Oczywiście to możliwe, że nie jesteś gotów by coś zrozumieć. Tkwimy we własnym kontekście, od pokoleń wmawiano nam kłamstwa – czy to z niewiedzy, niezrozumienia czy złej woli. Porzucenie fałszywych przekonań jest trudne, są przecież dla nas takie oczywiste. Jednak jeśli takim stwierdzeniem kończy się każda próba dyskusji – sprawa jest jasna.

Dobry nauczyciel, mistrz będzie szczęśliwy, że kwestionujesz jego nauki, że pytasz i dyskutujesz. Choćby dlatego, że dzięki temu sam może się więcej nauczyć. Ale też dlatego, że dzięki temu lepiej, szybciej i bardziej zrozumiesz, dojdziesz dalej na swojej ścieżce.

Szanuj takiego mistrza i ucz się od niego pamiętając jednak, że nie ma racji we wszystkim i warto też słuchać innych. Choćby po to, by zrozumieć dlaczego się mylą...





Dodaj komentarz

Komentarze