O mnie

„Gram w kiepskiej sztuce – życiem zwanej,
Lecz chciałabym w niej zagrać – pięknie…”.

Jacek Kaczmarski
23.09.1987

Przez setki, tysiące lat nieliczni adepci mieli dostęp do wiedzy tajemnej. Wiedzy pilnie i zazdrośnie strzeżonej z wielu różnych powodów. Ale nastał „czas zrywania zasłon” i wiedza ta nie jest już niedostępna. Zresztą dla konsekwentnych poszukiwaczy nigdy taka nie była…

Tropię ją i ja. Z przysłów, ale i własnego doświadczenia wiem, że najłatwiej coś schować na świeczniku. I to jest chyba odkrycie najbardziej brzemienne w skutki. Bo ludzie „otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją” (Mt 13.13). Wystarczy przestać przejmować się tym, że nie widać lasu bo go zasłaniają drzewa...

Historia mojego życia chyba jednak nie jest istotna. Dość wspomnieć, że przez ostatnie już naście lat szukam. Tropię. Zadaję setki, może tysiące pytań i szukam odpowiedzi. Szukałem (i znajdowałem) mistrzów różnych tradycji. Uczyłem się od szamanów syberyjskich, andyjskich i naszych lokalnych. Zgłębiałem Gnozę, studiowałem kabałę. Poznawałem szereg różnych religii i świętych ksiąg. Dotarłem do wiedzy starożytnych i konfrontowałem ją z osiągnięciami współczesnej nauki. Spędziłem półtora roku w Azji, w tym cztery miesiące w Chinach w szkole wu-shu studiując Taiji i Qi Gong.

Habeo claves