Fałszywi prorocy (1 780)
Odkąd, z oczywistych względów, interesuję się bardziej sprawami - by tak rzec - ducha, a także tym jak ludzie radzą sobie w punkcie zderzenia tego co fizyczne tym co niefizyczne wielokrotnie natknąłem się różnego rodzaju złote myśli czy światłe konkluzje w stylu:
Dążymy do posiadania, a kiedy nagła i niespodziewana choroba zmienia w naszym życiu wszystko. Przekonujemy się o tym co naprawdę jest ważne. Jak nieważne jest to co posiadamy, jak nieważne są pieniądze, a jak ważne są relacje, związki, rodzina... Ludzie w generaliach. No bo zdrowia nie można kupić, piękny samochód w garażu się nie przyda trupowi i takie tam.
Produkują takie historie wszyscy njuejdżowi oświeceni od ultra-kołczów (którzy nie mają pojęcia o tym czym w ogóle jest coaching) przez terapełutów różnej maści i specjalistów od różnie pojmowanego rozwoju, aż po takich czy innych duchowych mistrzów. A nawet nałukofców niektórych, szczególnie związanych jakoś z psychologią.
No i w zadumie przytakiwałem tym mądrym sentencjom. A to przecież nieprawda...
W ostatnich latach, „kiedy nagła i niespodziewana choroba zmieniła w moim życiu wszystko” przekonałem się, zazwyczaj mocno boleśnie, jak cholernie ważnym jest by mieć pieniądze. Szczególnie w Polsce, gdzie „służba” zdrowia jest jaka jest i jeśli chcesz przeżyć (już nawet nie mówię o takich fanaberiach jak „wyzdrowieć”) to musisz mieć kasę. Proste. I mógłbym na ten temat pewnie spisać kilka tomów o złym prawie, o łamaniu tegoż prawa przez na przykład banki w dzień biały i kompletnej indolencji urzędników, ale tu zakończę.
Przekonałem się też jak kruche są relacje międzyludzkie, jak iluzoryczne związki (wszelakie) i jak bezsilni są dobrzy ludzie, którzy bardzo chcą pomóc, ale mogą tak bardzo niewiele. A często mimo to dają z siebie bardzo wiele. I jak głośni są ci, którzy wiele deklarują, wiele obiecują i wiele dają... swojemu ego. O tym też mógłbym się rozpisywać, ale nie chcę.
żyjemy w świecie, w jakim żyjemy. Rządzi nim strach i pieniądz. Takie są realia, a ścieżka duchowa (taka czy inna) polega na utrzymaniu równowagi pomiędzy tym co fizyczne i tym co niefizyczne. To dlatego na ten przykład na ołtarzach stoją trzy świece, ale to temat na inną opowieść...
Szukaj według tagów:
#myśliAktualizowane ostatnio
- Nie bardzo teologiczna różnica między Wschodem i Zachodem czyli to są ważne rzeczy, bądźmy poważni (69)
- Goecja, wycie, zakazana magia i gematria (303)
- Dlaczego koło ma 360 stopni? I co wspólnego mają wszystkie kultury starożytne? (3 901)
- Nie miejcie żalu do Franciszka. Ani do Cyryla... Czyli czym naprawdę jest kościół. (2 554)
- Kobiety mają służyć mężczyznom, a ona była najważniejszą osobą w Aleksandrii - Hypatia (1 696)
- Marzanna na Jasnej Górze i Czarne Madonny już od Paleolitu - Matka Boska śmierci i zniszczenia (4 641)
- Językiem Biblii jest greka a imię Boga... zaginęło (389)
- Pogromca smoka - św. Jerzy to mit, a w dodatku ma zupełnie inaczej na imię... (1 528)
- Chrześcijaństwo jako judaistyczna sekta... (435)
- Na początku było Słowo czyli dlaczego religie misyjne, są misyjne (3 981)
- Prorok, mędrzec, nauczyciel, człowiek-Bóg skazany przez Rzym - o kogo chodzi? (462)
- Dlaczego smoki kochają złoto czyli piekło, wiedza tajemna Watykanu i bóg Słońce (4 657)
- Fałszowane ewangelie - nie opisują życia Jezusa, są tekstami propagandowymi (1 832)
- Dlaczego są cztery ewangelie, skąd się wzięły znaki ewangelistów i co ma do tego Giza (3 087)
- Przebudzenie, iluzja, stworzenie świata - wszystko nie tak... (479)

WiedzaNIEtajemna