Życie jest ważniejsze...

Mojżesz nie prowadził ludu na polecenie Boga, pomagał kapłance Bogini

24.04.2021, 23:34 / 24.04.2021, 23:39 (306)

Pisałem nie tak dawno, że kobiety były ważne dla pierwszych chrześcijan. Mimo zdecydowanie patriarchalnej formy naszej, wyrosłej z chrześcijaństwa, kultury. W ogóle wszystkie trzy religie samaelickie (abrahamowe) kobiety traktują źle lub bardzo źle. Nie zawsze jednak tak było. 

Zgodnie z kanonem Mojżesz jako wybraniec Boga wiódł lud, dostał na górze Prawo i zniszczył złotego cielca. Ale czy na pewno? Przyjrzyjmy się bliżej prorokowi... 

 

Wielokrotnie już pisałem o Mojżeszu przy różnych okazjach (polecam wyszukiwarkę).

Biblijna historia Mojżesza jest kompilacją wcześniejszych opowieści. By uratować go przed pewną zagładą matka włożyła go (niemowlę) do koszyka, a ten spuściła na rzekę. Wyłowiła go egipska księżniczka i adoptowała. W ten sposób izraelicki chłopiec stał się egipskim księciem. Jest to opowieść o akkadyjskim Sargonie (2250 p.n.e.). Matka powierzyła syna rzece w koszyku, uratowała go królewska akuszerka Akka.

Także fakt otrzymania na górze praw od Boga występuje w różnych historiach, różnych ludów – w Izraelu Mojżesz, w Indiach Manou, na Krecie Minos, w Egipcie Mises. Moses (Mojżesz), Manou, Minos i Mises znoszą z góry płyty kamienne zapisane boskimi prawami. Starotestamentowy dekalog, fundament cywilizacji europejskiej, podstawa wartości chrześcijańskich będących podstawą prawodawstwa niemal wszystkich europejskich państw i większości działających w nich organizacji społecznych, pochodzi z 25 zwoju egipskiej Księgi Umarłych, gdzie król usprawiedliwia swoje prawo do wejścia do zaświatów wypowiadając przed bogami magiczną formułę: nie kradłem, nie zabijałem, nie kłamałem...

I choć Mojżesz w judaizmie i chrześcijaństwie jest przywódcą, jest tym, który wiedzie (dosłownie i metaforycznie) lud, to nie on, a jego siostra Miriam zapewniła rzeczywistą (choć nie formalną) sukcesję – królewską krew – Domowi Judy. To dzięki niej Dawid został królem, z jej krwi pochodził Salomon, Józef i jego syn Jezus. Mojżesz ją uwięził bo była zbyt popularna, ale z tego samego powodu musiał ją uwolnić.

Według usuniętej z Biblii, ale wspominanej w Starym Testamencie Księgi Jaszera (Księgi Sprawiedliwego), to właśnie ona prowadziła naród wybrany, a nie Mojżesz. Co ciekawe w tradycji kabalistycznej Mojżesz „pomagał” prowadzić lud, nie „prowadził”. Ona była kapłanką Aszery (Aszirat), żony ugaryckiego głównego boga Ela. Późniejsi Izrealici jednak mieli przekonania patriarchalne, chcieli też ukryć swoje egipskie korzenie, dlatego np. ta księga nie znalazła się w kanonie Starego Testamentu (stworzonym dopiero w czasach Jezusa) i dlatego brakuje aż 400 lat w rodowodach od Abrahama do Dawida. Swoją drogą ciekawe, że w Księdze Jaszera, która była na tyle ważna i na tyle często kopiowana, że zachowała się pomimo wyłączenia jej z kanonu, Mojżesz wcale nie dostał praw i przykazań od Boga, tylko od Jetro, który powiedział Mojżeszowi, że jest El Szaddai, czyli Panem Góry, a który był najstarszym kapłanem, przełożonym Domu Złota (to ważne) na górze Horeb. I nie był Izraelitą...

A słowo el dosłownie znaczy pan oraz bóg. I pochodzi z Sumeru. W hebrajskim liczba mnoga to słynne biblijne Elohim. Słowo to do dziś jest składnikiem wielu imion jak Rafael, Samuel, Elżbieta i jego odmian Izabela, Eliza...

O "wyjściu z Egiptu" pisałem więcej przy okazji złota i smoków, a także ormusu.

dodaj komentarz

Komentarze:

Ten tekst nie był jeszcze komentowany